2. Czy Bóg Starego Testamentu jest okrutny, skoro kazał zabijać kobiety i dzieci?

Send to friendWersja do wydruku

Czy to możliwe, że sam Bóg nakazywał takie rzeczy? – oburza się wiele osób. 

Dlaczego Bóg kazał Izraelowi wytępić ludy zamieszkujące Kanaan, łącznie z kobietami i dziećmi? 

Mieszkańcy Kanaanu byli społeczeństwem bardzo zdegenerowanym moralnie. Dopuszczali się ohydnych praktyk współżycia ze zwierzętami (3 Mojż. 18:23-29), uprawiali bałwochwalstwo, będące w istocie oddawaniem czci demonom (5 Mojż. 32:17), składając im w ofierze własne dzieci (5 Mojż. 12:31). Ponadto uprawiali czary i wróżbiarstwo (5 Mojż. 18:9-10), które były niczym innym jak kontaktowaniem się z demonicznymi mocami. 

W Kanaanie, tak jak wielokrotnie w dziejach ludzkości (np. potop, Sodoma i Gomora), doszło do tego, że mierniki ludzkiej sprawiedliwości tak upadły, że wszystkim wydawało się, że to co robią jest normalne, a każdy nowonarodzony członek społeczeństwa dostosowywał się do takiego sposobu myślenia uważając, że nie ma w nim nic zdrożnego.

Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach jest podobnie. Już nikogo nie gorszy widok roznegliżowanej modelki na wielkim bilbordzie, którą oglądają także małe dzieci, przyjmując to za normę społeczną. Spowszedniały związki pozamałżeńskie i homoseksualne, które już nikogo nie dziwią i nie gorszą. To, co nam wydaje się normalne, w oczach Bożych wcale nie jest, ale o tym w jednym z dalszych rozdziałów. 

Jako właściciel Ziemi i prawodawca, Bóg nie mógł dłużej tolerować tych ubliżających Jego Majestatowi oraz Jego świętym miernikom praktyk, skoro narody te miały aż 400 lat, żeby się opamiętać (1 Mojż. 15:16). Wyrokiem Najwyższego była dla nich kara śmierci. Ma On takie prawo, gdyż jest Panem życia i śmierci. Może je odebrać i może je przywrócić. Nie wiemy, jaki zamiar ostatecznie Wszechmocny przedsięwziął w stosunku do każdego z tych ludzi, których pozbawił życia wykonując swoje wyroki. Pewne światło na ten temat rzucają wersety przytoczone w nawiasie (Mat. 10:15, 11:22-23, 12:42).

Dlaczego jednak Bóg nie oszczędził nawet kobiet i dzieci? 

Ponieważ kobiety, w takiej samej mierze uczestniczyły w tych wszystkich, wyżej opisanych obrzydliwościach: współżyły ze zwierzętami (3 Mojż. 18:23-24), uprawiały nierząd świątynny (1 Król. 14:24), czciły demony, składały im swoje własne dzieci w ofierze (Ps. 106:37-39), zatem nie było dla nich żadnej taryfy ulgowej.

Czy nawet w dzisiejszych czasach kobiety za swoje uczynki nie są sądzone i wsadzane do więzień, bo są kobietami? Płeć w tym wypadku nie ma nic do rzeczy. 

Jedyną metodą pozbycia się zła, było jego wytępienie, bez względu na to jakiej płci był człowiek, który je czynił. Wystarczy przekonać się jak wiele złego wynikło z powodu niewielkiej liczby kobiet, z niewytępionych okolicznych narodów, które nakłaniały Izraelitów do uprawiania nierządu i czczenia ich bożków (4 Mojż. 25:1-3). 

Jeżeli chodzi o dzieci, to trzeba pamiętać, że przecież z każdego dziecka wyrasta w końcu dorosła osoba, stosująca w życiu wzorce zaszczepione przez rodziców. 

Niegodziwość karanych narodów musiała być bardzo wielka, skoro Wszechmocny kazał wytępić wszystkich tych ludzi bez wyjątku (pominąwszy tych, którzy przyłączyli się do Izraela, jak np. Rachab i Gibeonici). Gdyby Bóg pozostawił przy życiu dzieci i kobiety – zło odrodziłoby się ponownie. Przepraszam za porównanie, które może niektórym się nie spodobać, ale pomoże zrozumieć istotę zagadnienia. Jeżeli w Twoim domu zalęgną się karaluchy, to czy powybijasz tylko dorosłe osobniki, pozostawiając przy życiu samice i ich młode? Jest oczywiste, że z tych małych robaczków urosną wielkie robale, które znów opanują cały Twój dom roznosząc wszędzie zarazki. Albo oczyścisz dom całkowicie, nie mając żadnych skrupułów, albo cała Twoja praca nie będzie miała sensu. Tak też Bóg, chcąc oczyścić świętą ziemię „splugawioną obrzydliwościami ludów tej ziemi, którymi napełnili ją od krańca do krańca w swojej nieczystości” (Ezdr. 9:11) musiał tak uczynić. 

Teraz pora na kolejny problem. Wiele osób godzi się z powyższymi faktami, ale nie rozumie, dlaczego Bóg posłużył się Izraelem do wytępienia tych narodów. Czy nie mógł zrobić tego ‘osobiście’? Wtedy wiadomo byłoby, że kara pochodzi od Niego.

 

------------------------

Copyright 2008-2011 - kopiowanie i publikowanie w celach komercyjnych bez wiedzy i zgody autora zabronione. Zapytania o zgodę na wykorzystanie materiału proszę kierować do działu: info@mesjasz.info 

 

Autor zakłada, że wszyscy

Autor zakłada, że wszyscy Kanenijczycy od malucha do starca dopuszczali się nierządów. Czytam PS i niezrozumiałe jest dla mnie wielokrotne stosowanie przez Boga odpowiedzialności zbiorowej. Dziwi fakt, że sami Żydzi wielokrotnie odchodzili od Boga oddając cześć innym Bogom a pomimo to Bóg nie wyniszczył całego narodu. Brakuje mi konsekwencji w Boskim postępowaniu. Przykładów postępowania Boga, od których normalnemu człowiekowi jeży się włos na głowie jest więcej. Trzymając się przykładów w których zabijane są dzieci warto przytoczyć przykład proroka Elizejasza (2 Królewska 2,22-24): "Obróciwszy się więc i spojrzawszy na nich, przeklął ich w imię Pana. Wtedy wyszły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały z nich czterdzieści dwoje dzieci".

Proszę o wyjaśnienie

Intryguje mnie jeszcze jedno zagadnienie. Dla czego prorok Izajasz i Ozeasz wystąpili przeciwko Prawu Mojżeszowemu, napominając lud o błędzie składania krwawych ofiar (ofiara z rocznego jagnięcia) oraz święcie nowiu (molad)? Izajasz: "Przestańcie składania czczych ofiar. Nienawidzę waszych świąt nowiu i obchodów. Stały mi się ciężarem, sprzykrzyło mi się je znosić. Ręce wasze pełne są krwi..." Ozeasz:"Lubią ofiary krwawe i chętnie je składają, lubią też mięso, które wówczas jedzą, lecz Pan nie ma w tym upodobania. Wspominam wtedy na ich przewinienia i karzę ich za grzechy - niech wrócą znów do Egiptu!" Chciałbym wrócić do tekstu autora o przyrównaniu niemoralnych ludzi do karaluchów. To nie dopuszczalne! Takie porównanie pasuje do ideologi rasistowskiej. Lepsi tępią gorszych... zamiast nauczyć ich być lepszym. cóż to za obłęd !!Człowiek jest tylko człowiekiem.

odp mdla anonima

moze bys tak zaczal czytac od poczatku do konca , a nie urywac kawalek i szukac wyjasnienia, zacznij czytac calosc

Bog odbiera i przywraca

Bog odbiera i przywraca zycie. 

Bog jest Tym, ktory odbiera zycie, ale nie zapominajmy, ze tylko On potrafi przywrocic zycie kazdemu komu zechce:

"Patrzcie teraz, że to Ja, Ja jestem A oprócz mnie nie ma boga. Ja pozbawiam życia i darzę życiem, Ja ranię i leczę, I z ręki mojej nikt nie zdoła się wyrwać" (5 Mojż. 32:39). 

Z Pisma Swietego wynika, iż każdy czlowiek bedzie rozliczony przed Bogiem ze swoich uczynkow, nawet Ci, ktorzy zgineli wskutek tzw. zbiorowej odpowiedzialnosci. Swiatlo na te kwestie rzuca ponizszy werset: 

"Ale powiadam wam: Lżej będzie ziemi sodomskiej w dniu sądu aniżeli tobie" (Mat. 11:24).

Jak ziemi sodomskiej ma byc 'lzej', skoro juz wowczas zostal nad nia wykonany wyrok? Chyba, ze da im sie szanse podczas Dnia Sadu. Wiedzac, za co zostali potepieni, beda mieli mozliwosc zalowac swoich wystepkow. Gorzej z tymi, ktorzy nie beda zdawac sobie sprawy z podlosci swoich uczynkow, o czym wspominal Jeszua:

"Jak bowiem Jonasz stał się znakiem dla Niniwczyków, tak będzie i Syn Człowieczy dla tego pokolenia. Królowa z południa stanie na sądzie wraz z tym pokoleniem i spowoduje ich potępienie, gdyż przybyła z krańców ziemi, aby słuchać mądrości Salomona, a oto tutaj więcej niż Salomon" (Łuk. 11:30-31, BW). 

Wydarzenia, w ktorych Bog dokonywal sadow nad ludzmi, czy tez calymi ich pokoleniami, maja nauczyc nas wspolczesnych wyciagac wlaściwe wnioski.

Czlowiek lub naród (rownież Izrael), ilekroc by sie potknął, a potem ilekroć by tego szczerze żałował, zawsze może liczyć na miłosierdzie Boże. Niestety Boskie milosierdzie nie dotyczy ludzi, ktorzy takiej skruchy nie okazuja, w wrecz przeciwnie wykazuja sie butą i arogancja w stosunku do Boga. 

Tak jak wlasnie w przytoczonym powyzej przykladzie tych rozszarpanych przez niedzwiedzie dzieci. Dlaczego zostaly rozszarpane? Lzyly i nasmiewaly sie z proroka Elizeusza, dobrze wiedzac kim on jest. Byl on bowiem znanym w calym Izraelu Bozym prorokiem, uczniem jednego z najwiekszych prorokow jakim byl Eliasz. Nasmiewanie sie z niego, to bylo rowne z bluznieniem samemu Bogu. A jezeli ktos, nawet jezeli jest to dziecko, nie ma szacunku do Wladcy calego Uniwersum - dawcy zycia....  to sam prosi sie o smierć. 

W dzisiejszych czasach takze zbieramy owoce, 'sentymentu i wspolczucia' dla wyzutych z podstawowych zasad dzieci, ktore staja sie mordercami zanim stana sie pelnoletnie. Wlasnie w powodu braku karnosci. 

Mysle, ze po takim 'incydencie' nikt juz nie odwazyl sie lzyc owego proroka, nawet dzieci. 

Wiara czy strach?

"Patrzcie teraz, że to Ja, Ja jestem A oprócz mnie nie ma boga. Ja pozbawiam życia i darzę życiem, Ja ranię i leczę, I z ręki mojej nikt nie zdoła się wyrwać" (5 Mojż. 32:39). No to brawo!!! czyli Bóg jak Cezar: się podoba to kciuk w górze, się nie podoba to kciuk w dół. To nie jest wiara, miłość, miłosierdzie, ... - to poddaństwo poprzez zastraszenie: "Wybuduję Bogu złotem kapiący kościół, chodzić tam będę pokłony mu składać, bo jak nie to ... - kciuk w dół". Opamiętajcie się!!! Wy nie wierzycie - wy się boicie.

czy Bóg jest niesprawiedliwy kiedy sądzi?

Po pierwsze musimy przyjąć czy Bóg jest sprawiedliwy czy nie? Jeśli jest sprawiedliwy to masz już odpowiedz. Jeśli nie jest to biada nam! Bóg zawsze patrzy na serce człowieka nie na jego czyny, możesz budować mu złote pałace a w sercu myśleć o zdradzie i morderstwie (patrz na przypowieść o faryzeuszu i celniku, jeden wydawał się sobie święty, drugi wiedząc, że jest grzesznikiem w Bogu położył swoje zaufanie nie w sobie samym, dlatego Jezus mówi, że celnik wyszedł usprawiedliwiony a Faryzeusz nie). Pojąć Boże plany i zamiary nie jest łatwo, niektórzy badają je całe swoje życie a poznają tylko skrawek tajemnic, wiem na pewno, że gdyby Bóg był niesprawiedliwy to nie zadawał by sobie tyle trudu aby odkupić człowieka przez ofiarę Jezusa, poszedł by na skróty albo już byśmy pewnie nie istnieli. Pozdro!